Hanna Kuczewska
Ze smutkiem, jaki towarzyszy przemijaniu, przyjęłam wiadomość o śmierci Profesora Piątkiewicza. Przez dwa lata, w okresie wspomnianym przez Jurka Zawistowskiego, pilnie uczęsczałam na fakultet geograficzno - ekonomiczny, prowadzony właśnie przez Profesora. Dziękuję za stronę, którą prowadzicie - to dzięki niej dowiedziałam się także o podarowaniu naszemu liceum kolekcji obrazów przez państwa Kubarskich. Czasem losy układają się zaskakująco... Z Panią Anną Koźmińską - Kubarską i Panem Leonem Kubarskim od lat utrzymuję kontakty, które mogę chyba określić jako przyjacielskie. Z Panią Profesor łączą mnie w pewien sposób także zawodowe dzieje, a fragment swojej pracy doktorskiej poświęciłam Jej dokonaniom medycznym. Znam nieco (okazuje się, że zaledwie "nieco") piękne życiorysy obojga Państwa, nigdy
jednak nie rozmawialiśmy o moim liceum ( ukończyłam je przeciez tak dawno ) i dopiero dzisiaj, ogromnie zaskoczona, przeczytałam na stronie internetowej szkoły o ich darze i o tym, iż Pan Leon jest "Synem Ziemi Ostrowskiej". Od dzisiaj regularnie wchodzić będę na www liceum... Dodam jeszcze, iż Państwo Kubarscy są niezwykle skromnymi i nie zawaham się przed użyciem, niestety, już staromodnego słowa - szlachetnymi ludźmi, o których moi studenci mawiają "rasowa arystokracja", tak, arystokracja ducha. Uff, kończę koturnowo lecz o takich ludziach należy mówić właśnie "na diapazonach". Pozdrawiam wszystkich mających związki z naszą szkołą, szczególnie absolwentów z 1973 roku, Hanna, z domu Kuczewska, rocznik 1973.
(nadesłano 20.02.2008)
Gracjan Kamiński Przewodniczący Komitetu Budowy Gimnazjum w Ostrowi. Zdjęcie udostępnił p. Witold Suski 14.01.2008r.
Fotki Pani Janiny Moczydłowskiej 1972r. (nadesłano 27 lutego 2007r.)
Alicja Jastrzębska
Witam serdecznie. Byłam też na obozie letnim 16-30 lipca 1963r. Nazywam się Alicja Jastrzębska, bardzo chętnie nawiążę kontakt. Obecnie mieszkam za granicą.
Alicja Jastrzębska-Nesher ellanesher@yahoo.com
Jerzy Zawistowski
Z wielkim smutkiem dowiedziałem się o śmierci mojego byłego wychowawcy Profesora Stanisława Piątkiewicza. O odejściu Profesora przeczytałem na stronie internetowej naszej "Budy". Właściwie to dzięki internetowi cofnąłem się w przeszłość do jednego z najlepszych okresów w moim dotychczasowym życiu - do czterech lat spędzonych w "Ogólniaku". Przez cztery lata (1969 - 1973) Profesor był wychowawcą naszej "E" klasy. Ja przez prawie dwa lata byłem skarbnikiem spółdzielni uczniowskiej, którą On się opiekował. Dla nas był on dużym, małomównym, poważnym człowiekiem. To były piękne dni, byliśmy tacy młodzi, pełni nadziei. Obecnym uczniom życzę wspaniałych wspomień z lat przeżytych w naszej szkole.
Obecnie mieszkam i pracuję w Warszawie. Jestem świeżo emerytowanym pułkownikiem Sił Powietrznych.
Wszystkiego dobrego dla wszystkich czujących więź z naszą "Budą"
Z poważaniem Jerzy Zawistowski
19 grudnia 2007
|